Sztuka teatralna także bywa pusta i zarobkowa

Byłam dzisiaj na spektaklu„Chopin musi umrzeć” w Teatrze Palladium. Słyszałam wiele pozytywnych opinii w mediach, znajomi także planowali obejrzeć. Zatem i ja poszłam sprawdzić. To był ostatni spektakl w sezonie.

Za wyjątkiem choreografii tanecznej i roli Joanny Kulig sztuka bardzo mnie zawiodła. Wywołała wręcz zniewagę moich poglądów dot. oddawania szacunku dawnym artystom. Nie podoba mi się, że wykorzystano postać Fryderyka speechChopina żeby pokazać wpływ mediów na dzisiejsze życie. A wystarczyłoby wybrać postać tamtej epoki bez wskazania na kogoś znanego i zasłużonego. W sztuce nie widzę tematu poczucia patriotyzmu, z którym kojarzy się XIX wiek. Nawet polski hymn odśpiewano byle jak. Wobec tego, dlaczego wybrano tę postać? Zapewne muzyk w grobie się przewraca widząc jak wykorzystano jego twórczość. Wiem, tak łatwiej o promocję sztuki i zapewnienie publiczności. Ktoś znany, nawet umarlak, może jeszcze być źródłem zarobków. Bleee

Media rzeczywiście intensywnie oddziaływują na naszą codzienność. Większość z nas korzysta z różnych środków przekazu. Producenci medialni potrafią doskonale manipulować i żonglować informacjami/promocjami. Choć pewne źródła są już mocno zużyte – jak np. spoty reklamowe  TV. Rodzice wyłączają reklamy przed i po bajce na dobranoc żeby ich dzieci nie ulegały chęci posiadania reklamowanej zabawki. Generalnie czas reklamowy jest przerwą żeby na chwilę odejść od telewizora i szybko ogarnąć różne potrzeby.

Mobilność ciągle zajmuje mocną pozycję – pozwala na swobodny przepływ informacji gdziekolwiek jesteśmy w ruchu. W spektaklu „Chopin musi umrzeć” jest akcja sms-owa z pytaniem, czy Chopin umrze. To dla mnie było obrzydliwe.  Jak można w obecności zasłużonego artysty wprowadzać go we współczesny świat, gdzie mobilnie ocenia się jego żywotność? Spektakl jest bardzo chaotyczny. Fryderyk Chopin ma ocenić rzeczywistość, odnaleźć się w aktualnie prowadzonej polityce. Wszystko po to żeby zrobić jak najwięcej medialnego zamieszania… no i kasy. Także sam muzyk dopiero przed śmiercią odkrywa, że z premedytacją wykorzystywano jego wizerunek żeby jak najwięcej zarobić na jego zasługach i konaniu.

Zdecydowanie to było zbyt mocne granie na emocjach widza. Kocham sztukę, ale nie zgadzam się na bezczeszczenie patriotów/twórców na potrzeby zarobkowe. Trochę szacunku dla zasłużonych.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s