Dam radę! Dam radę! Dam radę!

przywracanie_energiiSą takie momenty, kiedy nasza dobra energia zostaje zachwiana. Dobrze wtedy trochę się wyciszyć i przemyśleć nurtujące nas sprawy. W pierwszej chwili czujemy się zmęczeni i wydaje się, że nie damy rady. A potem po przeanalizowaniu plusów i minusów okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. 🙂

Od roku udało mi się uwolnić od kul łokciowych. Pomimo rehabilitacji kondycja moich nóg zaczęła słabnąć. Nie mogę wychodzić na długie spacery. Nie przejmowałam się tym i przyzwyczaiłam. Miesiąc temu usłyszałam, że jeśli nie poddam się kolejnej operacji nogi (chyba już dziesiątej), to wygląda na to, że będę potrzebowała wózka do poruszania się. No to idę jutro na krojenie. Niby jestem już przyzwyczajona do szpitali, bo od czterech lat co kilka miesięcy goszczę na białych salonach. Tylko że dzisiaj zrobiło mi się źle, bo znowu przez jakiś czas nie będę do końca samodzielna. Znowu grafik będzie z góry ustalony – ćwiczenia, badania, rehabilitacja, usprawnianie żeby w miarę „normalnie” funkcjonować.

Dzisiejszy dzień poświęcam na wyciszeniu i odzyskiwaniu pozytywnej energii. Będę powtarzać sobie „Dam radę!” aż uwierzę w to całą sobą i znowu będę spokojna. Posłucham ulubionej muzyki, bo to zawsze pomaga w pracy nad równowagą. Mam kochanego opiekuna, który będzie się mną troskliwie zajmował. Wypiszę jak najwięcej plusów żeby odzyskać moc.